|
warsztat
athreads
|
wampiryzm. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
szaleństwo szaleństwo! zupełne szaleństwo! miesiąc temu zamordowana pojawia się wieczorami w naszym parku wykręca diabelną dupeczką mózgi na zmysłową stronę żeby chociaż pięknie młodym niechby kawalerom namiętnym ale dziadkom wnusiów niewinnych? człapie biedak za nią jakby zwierzę rzeźne niczym cebulę szczypiący cały w łzach bezwolnych w najsmutniejszej alejce co to mur od cmentarza dzieli katechetka klęka przez słomkę sterczącą duszę wysysa z pacjenta aż wargi otarłszy o zerwany liść śmieje się i znika i tylko zapach smolnych perfum błąka się po alejkach nad stumanionym z odpiętym rozporkiem lato jeszcze tak pełne a drzewa w parku bezlistne i ptaki kwilą odlecimy teraz kiedy starzy mężczyźni usta mają pełne istnienia Boga . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . http://bit.ly/ys0ew2 babula po noćach śaleje, upiolńe twoja wnuczka id:1797 [2012-01-24 16:46:01]
prawdziwe szaleństwo, co taki wampiryzm potrafi zrobić z ludzi! wydawałoby się, że ofiary powinny pozostać przerażone i wyssane z wszelkiej energii, tymczasem po początkowym szoku następuje cudowna regeneracja sił, zrywają się na równe nogi, sprawiając wraźenie bardziej witalnych niż wcześniej, wykazują wprawdzie lekkie zaburzenia typu przyspieszenie tętna, pewną dekoncentrację, czy też niechęć do koncentrowania się na przyziemnych detalach, ma się wrażenie, że chcą gdzieś odlecieć, i to zaraz - ale tę niecierpliwość i niewytłumaczalny przypływ sił przetwarzają natychmiast w napęd - byłby więc wampiryzm w istocie zaraźliwy? :-) Małgorzata Köhler id:1398 [2012-01-24 20:09:47] (i nie chodzi mi tylko o wykrój warg - ale o to, co było na początku) Małgorzata Köhler id:1398 [2012-01-24 20:12:43] Na poćątku śom dźąśełka ćo śśom, potem mlećne źąbki, potem one wypadajom (tak ja mam telaś), na konieć wśyśke wypadajom jak u babuli i tśeba mieć śtućnom śćenke. Babula moja umie ćały dźeń piśać źe źaćiśniętymi śtućnymi źębami w śtućnych śćenkach! Nikt tak nie potlafi jak ona! A w noćy wyćonga je jak idźe pośśać klew. Albo inne źećy. hi hi (pelfumy) twoja wnuczka id:1797 [2012-01-25 07:04:46] Tadziu, a tobie wypadła najwyraźniej piąta klepka. doceniam zainteresowanie i wierność (ileż to już lat! 2 - 3? i ciągle ci się nie znudziło?) ale seplenisz, jakbyś faktycznie nie miał ząbków, aż nie chce się czytać, i bredzisz monotematycznie - wciąż fascynują cię moje (zapewniam, prawdziwe) zęby, włosy i inne części ciała; no weź żesz, opanuj się, ileż można tak w kółko? i cieniutkie te posty, ot takie śmieci, wyrzutki dotkniętego w swojej próźności umysłu - a przecież dawniej stać cię było na sensowną krytykę. jeśli nie postarasz się o lepszą artykulację, nawet nie będę zmuszona włączyć ignora, (za którym nie przepadam), bo gdy tak zmalałeś Tadek, skarlałeś, to przeważnie się ciebie po prostu nie zauważa. Małgorzata Köhler id:1398 [2012-01-25 10:14:50]
Małgorzata: marco id:1778 [2012-01-25 10:35:06]
Usiądź w milczeniu i wejdź w ciemności, twoja wnuczka id:1797 [2012-01-25 13:35:15] |