kredą njusy warsztat forum uczestnicy szukaj zaloguj litera me nomine

dziewczyna

```````````````````````````````````````````````````````


Pod stertą gnijących liści leżała dziewczyna.
Kiedyś złociste włosy pokrywała plątanina siwych pajęczyn
opadając na owal twarzy, w której tu i ówdzie ziały brunatne kratery,
pozostałość po błękitnych źrenicach rozświetlanych lazurem letniego słońca.
Odgarnialiśmy ostrożnie kolejne warstwy zimowej breji,
przemieszanego z butwiejącymi trawami błota
naniesionego przez bieżnikujące szosą koła, gdy wtem,
jak niemy okrzyk, spod rozdartej bezceremonialnie zielonej sukienki
wyłoniły się obnażone, obfite piersi dziewczyny. Niżej,
między rozrzuconymi szeroko udami, na niewielkim kopczyku
porośniętym ciemnym meszkiem stał preriowy piesek
i rozglądał się czujnie dookoła, najwyraźniej nas lekceważąc.
- Mamy świadka! - zameldował ktoś z tyłu przez telefon.
Piesek głośno zaświstał i spłoszony, jednym susem schował się do norki.
Rozglądaliśmy się zaniepokojeni, ale prócz idących swoimi sprawami przechodniów
i sunących zwyczajnie, byle do przodu, maszyn z wyłupionymi bezmyślnie ślepiami,
nic podejrzanego nie czaiło się na widnokręgu.
A jednak, kiedy wraz z nadciągającym szybko wieczorem
w powietrzu zaczęły pojawiać się pierwsze w tym roku śnieżynki,
ja drugi rzuciłem się głową w dół do parującego resztkami ciepła kopczyka.



/przypisek/

Autor powyższego tekstu, któregoś zwyczajnego dnia
po prostu przepadł z kretesem, zatem ewentualne
uwagi proszę kierować właśnie tam.



```````````````````````````````````````````````````````
http://bit.ly/xPH4We

marco  id:1778   [2012-01-20  13:10:43]


Aż dziw, że kretes pojawia się zazwyczaj w całkiem zwyczajnym dniu a znika razem z tym, który przepadł, po prostu nie wiadomo kiedy. nie dojdę nigdy do ładu z tą czasoprzestrzenią ;-) -
więc napiszę to tutaj, do wiersza, takiego, po którym zostaje coś więcej niż uśmiech, coś jak samo merdanie psa, który już pobiegł swoją drogą, jak resztki deszczu w powietrzu, chociaż już świeci słońce. Bardzo fajny jesteś, wierszu.

Małgorzata Köhler  id:1398   [2012-01-20  21:17:48]

Małgorzata:
"kretes pojawia się zazwyczaj w całkiem zwyczajnym dniu a znika razem z tym, który przepadł, po prostu nie wiadomo kiedy"

Masz rację, kretes nie istnieje i używa się go tylko w wyrażeniu przyimkowym: z kretesem.
Sam Kretes to zagadkowa postać czegokolwiek, chyba najbliższa pojęciu Śmierci.
Można z nim przegrać, przepaść ale poza tym i przed tym go nie ma :)

marco  id:1778   [2012-01-24  12:47:20]

to meldanie pśa mńe wźlusiyło babciu, no bo dźadźo woleć koleć pśepadł ś kleteśem i tylko tak mi śe wspomina źe źalem
baldźo fajna jesteś babulo, śubtelna taka

twoja wnuczka  id:1797   [2012-01-24  16:37:18]

dodaj komentarz

do góry