kredą njusy warsztat forum uczestnicy szukaj zaloguj litera me nomine

gęnęsis

wiatr szedł lasem w czas gdy wszystko było
wydarzone, chociaż nic się nie zdarzyło,
tylko szumiąc uskarżały się gałęzie,
że je drzewa po niewoli więżą,  
tylko w górze latały samoloty
jasnym niebem niedościgłym, za wysokim.

i napotkał  wiatr w dębu koronie
dwa żołędzie, zielone, zielone,
i zastukał w ich drewniane czapeczki
i upadły upadkiem przedwczesnym
zapatrzone, opętane miłością
zakazaną, niewinną, kazirodczą.

wiatr się śmigle żołędziom uśmiechał
wiejąc lasem jak rzeką, jak rzeką ,
tyle było tego czasu dla żołędzi
zdarzonego – póki wiatr po lesie pędził;

potem cisza się nastała; anioł ciszy
skrzył się żądzą wytępienia tajemnicy,
wypalenia potępionej miłości
zakazanej, niewinnej, kazirodczej;

i podeptał anioł dwa żołędzie,
i nie było ich na ziemi więcej.
a po czasie pojawiły się dwa pędy,
z nich wyrosły dwa płaczące dęby.

Słownik Polny  id:1587   [2010-09-09  12:41:58]

wersja: 1.01.1


"kazirodcza i niewinna"  jak miłość (? czy naprawdę miłość? czy w ogóle Bibila wspomina coś o niej?) Adama i Ewy ;-) no i raj zniszczony przez odkrycie tajemnicy - księga G. wg. S.P :-)

Małgorzata Köhler  id:1398   [2010-09-09  12:23:07]

Autor opublikował wersję 1.1

system [2010-09-09  12:41:58]

Literówe miałem MJtoko, i mi przeleciałaś jak po ogień, i nie poprawiłaś  ! :)

Słownik Polny  id:1587   [2010-09-09  12:44:17]

nie śmiem. szanuję Twoje literówki, na wszelki wypadek - w każdej może być ukryty kiełek ;-)

Małgorzata Köhler  id:1398   [2010-09-09  12:55:01]

a jot toko - to po japońsku? :-)

Małgorzata Köhler  id:1398   [2010-09-09  13:08:09]

sp(i)eszyłem się :)

Słownik Polny  id:1587   [2010-09-09  14:47:52]

:-)

Małgorzata Köhler  id:1398   [2010-09-09  16:11:30]

z nich wyrosły dwa płaczące dęby.

może?:

i wyrosły dwa szumiące dęby.

co trzy "I", to, nie dwa!

pozazdrościć osadzenia w "słowie".

zielona gęś  id:1524   [2010-09-11  10:03:50]

dodaj komentarz

do góry