kredą njusy warsztat forum uczestnicy szukaj zaloguj litera me nomine

Kolejny restart

Dzień jest niczym. Ledwo
się ruszysz, noc zapada
.
                     
                    Petroniusz.



zbudzny ucieczką nocy
wpadam w nurt błyszczącego dnia..
tam już na mnie czekają
meta narysowana strzał!
biegniemy jak opętani!
tratując co jest pod nami..Taa..
dopadam celu pierwszy
i jestem trochę większy! Ha?
że nie wszyscy? co z tego!
bo nie wszyscy kolego! Ba..
nie wszyscy wygrywają
trudom dróg podołają. Ja?!
Ja nie pomogę nikomu wszak ja..
zamykam się w szklanym domu dnia..

do nocy.. aby do nocy.. kiedy sen
mnie zamroczy.. w snach.. będę trochę                                
inny.. jakby bardziej dziecinny..
Ach..

zielona gęś  id:1524   [2010-09-05  11:18:37]


Biegł Pan ze światłem dnia, jak Prometeusz, skrywając blask przed okiem z Olimpu. Smuga komety pozostaje i nic - zapewne - nie obchodzi ją noc. Tylko niewinnośc dorosłych dzieci zaboli  jak ran(a)o.

gravity  id:1681   [2010-09-05  11:45:36]

znaczy, nie jestem podobny do ogona komety, jakkolwiek, pewno jakiejś spod ogona wypadłem(liśmy).
dorosłe dzieci,  zawsze "czują ból".

pozdro.

zielona gęś  id:1524   [2010-09-05  13:12:57]

Połączenie rymów męskich i gramatycznych daje tutaj taki efekt, że czyta się to jak wiersz średniowieczny.  Ta stylizacja w połączeniu z dziecinnością na końcu daje bardzo ciekawy efekt.

Ignawiusz Turmfalke  id:1446   [2010-09-05  13:45:34]

dodaj komentarz

do góry