kredą njusy warsztat forum uczestnicy szukaj zaloguj litera me nomine

Requiem dla Leśnika

[...]


wiersz usunięty przez autora.

Ignawiusz Turmfalke  id:1446   [2011-12-22  21:59:30]


Requiem dla Leśnika

Ojciec odszedł  -  zostawił oczy półotwarte,
parzący rzepak  w ciszy żółcący za oknem,
w oddali drzewa - wędrowcy sturęcy, i
powietrze co uwiło swój chłód wokół  szyi.

Nagle nosy przy korze podniosły się ostro;
szare i szorstkie  futra przeszywały przestrzeń,
a białe błyski zszarzały, tłoczone szablami.
Cieniste stanęły  przełyki ze strunami w zwarciu.

Przesunął się, pulsując, jędrny rysunek gładkości -
ciepła pociecha cienia i szyszki  liznęła liście
kolczastym wachlarzem u czoła. Jednak,
po chwili, chłodem nozdrza się zachwiały.

Drgająco rozjaśniał się wśród źdźbeł sojusznik szybkości,
miętolił trawy wargą utkaną z napięcia, i wyławiał starannie
straszne gałązeczki szmerów, mieniące się sprzecznością,
gdy wtem - aż oniemiał w słupku! : -

- kwaśne mokradła wilgotniały, zwykłymi już oczy.
Machanie, przysłaniając banalność, łaziło miarowo
w nieruchomej tafli, rozsnutej przestronnie, między ziemią
i powietrzem - w końcu, przycupnęlo,  na suchym.

Przyszła rodzina, zwierzęta, niewidzialne sensy,
                                                                                       [oraz
powietrze, w bezruchu,  pozbawione masy.
Bolesne listki, konary, zwęglone od ciśnienia,
w parzystości swej -  zastygły. Las stanął
.


???

Pozdrawiam.

zielona gęś  id:1524   [2010-09-04  17:31:02]

To brzmi jak początek interesującej dyskusji. Jaki jest cel tej optymalizacji?

Ignawiusz Turmfalke  id:1446   [2010-09-04  18:17:03]

Rzecz w tym, że, wiersz się spodobał. Czytając wielokrotnie , doczytałem się takiego właśnie, brzmienia. Przy pierwszym podejściu trudno uchwycić te wszystkie  smaczki dziczy, lasu, a w nim, owych "anima villis" - owego "lustra", przegladającego Starego Leśnika. Zmiany (drobne - mam nadzieję) miały na celu naoliwić - jedynie - maszynerię wiersza.

pozdrawiam.

zielona gęś  id:1524   [2010-09-04  21:11:39]

Z wielu ekspresyjnych obrazów - niektóre fenomenalne, jak sojusznik prędkości, który aż oniemiał w słupek, składa się ta całość, aż do naprawdę ładnej cody. Przyjmuje jako całość, nie będe więc podważać formy, objętości - ale musze zapytać o dodatkowe spacje w każdym wersie - miały służyć zwolnieniu rytmu? (mnie niestety przeszkadzają).

Małgorzata Köhler  id:1398   [2010-09-04  21:26:54]

Dziękuję serdecznie za przeczytanie tego trudnego tekstu. Może najpierw odniosę się do spacji, bo to łatwe. Inspiracja pochodzi mniej więcej stąd: http://www.humanities.mcmaster.ca/~beowulf/old/oldpro.html
Nie jest ona tutaj przypadkowa - tekst został sklecony według starogermańskich przepisów. Nadaje to mu taki specyficzny rytm.  Jeszcze jedno źródło inspiracji dla odstępów w środku wersu jest takie, że ostatnimi czasy bardzo rzadko słyszy się wygłoszenia wiersza, które respektują średniówkę.

Jeszcze postaram się wczytać w wersję zielonej gęsi i jakiś konkrecik na jej temat tutaj dołożyć.

Ignawiusz Turmfalke  id:1446   [2010-09-05  02:41:12]

Zajmijmy się może zwrotką:


Ojciec odszedł  -  zostawił oczy półotwarte.
Parzący rzepak   w ciszy żółcił się za oknem,
w oddali drzewa   stały - wędrowcy sturęcy,
a powietrze uwiło   swój chłód wokół mej szyi.


w oryginale skontrastowaną z wersją gęsi:


Ojciec odszedł  -  zostawił oczy półotwarte,
parzący rzepak  w ciszy żółcący za oknem,
w oddali drzewa - wędrowcy sturęcy, i
powietrze co uwiło swój chłód wokół  szyi.

Ignawiusz Turmfalke  id:1446   [2010-09-05  23:31:42]

Sorry, zniknął mój wpis - napisanie nowego zabierze mi trochę czasu.

Ignawiusz Turmfalke  id:1446   [2010-09-06  00:33:51]

Panie Ignawiuszu, wybaczcie!

widzę, że tu, na poważnie! ja też; "na poważnie", ale, nie rozdzielajmy włosa!  będzie, jak autor napisze. autor się nie tłumaczy!  nie musi. nie powinien. może być tak, że się nastrój  zmieni, i odczytanie się zmieni. i co? poprawiać? bo, weźmy; u mnie kropka, czyli Ojciec zostawił oczy, ale także, rzepak, ciszę, drzewa - wędrowców sturękich, i powietrze, co uwiło swój chłód wokół szyi ( Ojcowej ale i, peela szyi) Zaś autor chce, by peel skonstatował:  a) Ojciec odszedł; b) by opisał krajobraz, dekoracje towarzyszące wydarzeniu.  jak lepiej? o tym ma decydować ocz. twórca - czyli autor. ja, pokazuję swój sposób widzenia, ale to, mało, albo nic, nie znaczy.

itd.itp.

pozdrawiam!

zielona gęś  id:1524   [2010-09-06  23:30:32]

zielona gęsi,

ale chyba warto spojrzeć na te teksty w porównaniu. Nie, żeby oceniać, który jest lepszy. Chyba ważniejsze jest, aby zobaczyć, które elementy jak działają. To mi się wydaje cenne w takiej analizie, a która wersja komu będzie przystępniejsza, fajniejsza, szybsza, lepsza - to już do indywidualnych decyzji. Dla zwiększenia świadomości formy warto.

Pozdrawiam,

Ignawiusz Turmfalke  id:1446   [2010-09-07  04:55:29]

KOwcówna zaprasza na wieczorek poetycko - zapoznawczy w salce kominkowej DW "Leśnik" w Breddnej :)

Fleur Smętzianka  id:1684   [2010-09-08  09:55:18]

Którędy się tam jedzie?

Ignawiusz Turmfalke  id:1446   [2010-09-09  04:05:51]

Może tym razem mi się uda wpisać i nie stracić.

Ignawiusz Turmfalke  id:1446   [2010-09-09  22:17:45]

Pierwsza rzecz, o jakiej warto wspomnieć to różnica w ogólnej budowie. Oryginalna wersja to wprowadzenie oraz seria obrazów budujących scenerię. Wersja poprawiona to wprowadzenie oraz jeden piętrowy obraz. Ta druga ewentualność jest trudniejsza w odbiorze, a zatem dociera do czytelnika dłużej. To powoduje, że wynik głębiej stymuluje emocje. Z tym, że uciążliwość niesie z sobą ryzyko, że czytelnik zirytuje się lub też odbierze tekst jako "słoniowaty".

Ignawiusz Turmfalke  id:1446   [2010-09-10  04:47:49]

Druga ciekawa różnica dotyczy brzmienia. Wersja poprawiona dołożyła jeden imiesłów ("żółcący"). Tym samym pojawiło się jedno więcej przypomnienie akordu "cy". W związku z tym środek wiersza stał się szeleszczący jak woreczek celofanowy. Mnie osobiście to rozwiązanie drażni. Takie drażnienie może jednak być odebrane jako zgodne z treścią (boli, więc drażni).

Ignawiusz Turmfalke  id:1446   [2010-09-10  04:54:38]

Trzecia rzecz, na którą warto zwrócić uwagę, to więcej opuszczeń w wersji poprawionej. Te opuszczenia dają bardziej ascetyczne wrażenie, a niektóre - te sięgające do wad gramatycznych - mają ten walor, że człowiek w sytuacji związanej z bólem często traci zdolność układania w pełni gramatycznych wypowiedzeń. To ma swój smak.

Ignawiusz Turmfalke  id:1446   [2010-09-10  04:57:04]

Czwarta rzecz to rym "i-szyi". To jest bardzo zgrabny zabieg, bo wprowadza w melodię wiersza lament.

Ignawiusz Turmfalke  id:1446   [2010-09-10  04:58:24]

Tyle moich obserwacji - pewnie jeszcze jakieś by się znalazły, ale już te są wystarczająco ciekawe, a ich konsekwencje są warte użycia w przyszłych realizacjach.

Ignawiusz Turmfalke  id:1446   [2010-09-10  05:00:08]

dzięki - za poważne, i bez  zajadłej obrony stanowisko, oraz, merytoryczne ( przerastające moje widzenie) potraktowanie szczegółów konstrukcyjnych wiersza!

pozdrawiam!

zielona gęś  id:1524   [2010-09-11  10:33:40]

Bardzo się cieszę, że ten przykład mógł poszerzyć nie tylko moje widzenie :-)

Ignawiusz Turmfalke  id:1446   [2010-09-12  20:00:40]

Autor usunął wiersz.

system [2010-09-21  17:18:43]

Autor przywrócił wiersz.

system [2011-12-22  21:59:22]

Autor opublikował wersję 1.1

system [2011-12-22  21:59:30]

Autor usunął wiersz.

system [2011-12-22  21:59:50]

dodaj komentarz

do góry