|
warsztat
athreads
|
M 3nic się nie stało - tylko
telefon zasłabł i dojrzałe powieki opadły na oczy mieszkanie sobie poszło kolor jagód wilczych mają wczesnym wieczorem latarnie z głów smoczych zatarły się zwrotnice - boczne linie grzybni bezowocnie odcięte kroją smutny uśmiech bardziej byliśmy niegdyś niż teraz bezwstydni aż mieszkanie musiało przed bezwstydem uciec niczyja przestrzeń – na żółtej narzucie tańczą w świetle upiornym podejrzane plamy jak krucjata dziecięca. pamiętasz ? chcieliśmy … mieszkanie plan zdeptało brudnymi butami
namiot w lesie / bezdomność w mieszkaniu/ legowisko w miejskim parku - chyba tyle rodzajów bezdomności, ilu ludzi. najgorzej, jeśli dwoje jest bezdomnych każde gdzie indziej. Małgorzata Köhler id:1398 [2010-09-04 18:40:45] * sadzą rośliny, aby ozdobić pustynię! czyż to nie jest pomylone i piękne? Małgorzata Köhler id:1398 [2010-09-04 18:47:02] domek z patyczków to kłapouchy stawiał ;o debbie si id:678 [2010-09-05 12:18:04] |