|
njusy
njusy - wiadomości
|
Rozważanie kuchenneSzczęśliwieMężczyzna, który zmywa, żeby było pozmywane, dla samej przyjemnosci i idei zmywania, lekko medytatywnie, z dwóch stron i z uśmiechem (wolno mu przy tym pogwizdywac la cabanerę) - jest sexi, choć nie zawsze o tym wie - ma się ochotę klepnąć opięty jeansami tyłek i jak najszybciej przenieśc się z kuchni do sypialni (choć niekoniecznie ;-)) - ale nie robi się tego, z takich samych powodów, z jakich ONI nie robią tego, gdy my zmywamy, choć też mają na to zawsze ochotę; z tych samych, pragmatycznych powodów :-) Natomiast mężczyzna, który zmywa, dla NIEJ, nie jest sexi. To straszny buchalter, mistrz liczenia strat i zysków, na koncu pozostanie ze stratą. Mężczyżni nie wiedzą o tym, ale najbardziej sexi są z dwudniowym zarostem i niekoniecznie ogoloną klatką piersiową, rozwaleni na łóźku lub sofie, z gnuśnym usmiechem niecierpliwie (może być nawet z pilotem) czekający, az ona skonczy zmywanie. Nie mówmy im o tym! to niemoralne! Tacy mężczyźni jednak rzadko zostają opuszczeni. Nie znam żadnego małżeństwa, które rozpadłoby się z tego powodu, ze on nie zmywal, odwrotnie jednak tak. Wracając do Paula Fayerabenda (pan Wolny Wieczór ;-)) - jak się okazuje ta fotka udowadnia trzy ważne rzeczy: 1) miłość NIE JEST niczym nie skrępowanym darem, łączącym wolność dwojga ludzi. 2) Filozofia niespecjalnie pomaga w zawodzie milosnym 3) zmywanie NIE JEST najmniejszą gwarancją na szczęście dwojga. Niezmywanie również :-) (text - Małgośka Köhler)ilustracja: net
[2012-01-04 03:07:24] Wolf_Kohler |