kredą njusy warsztat forum uczestnicy szukaj zaloguj litera me nomine

Jantary, bociany, nimbus nimbus

... wtedy wsunęłaś mnie do trąbki, którą zwinęłaś z liścia babki, a może była to bibuła, sypałaś na nią tytoń i śliniłaś brzegi, a może byłaś ostrężnicą o ciemnym soku, a może ja byłem jeźdźcem bez głowy, a może schowałaś nasze głowy do ostrężnicy i rzuciliśmy ją do stawu, podpłynęła brzana, mieczyk, bieńczyk może nas zapisał ibidem, a może było na odwrót, może my napiszemy bieńczyka, wyrzucimy ze stawu jego głowę i będzie ogromnym cirrusowym mieczykiem, płynącym nad nieskończonym polem ostrężnic, a może będziemy dotykać się lotką w locie i razem spóźnimy ranwers i wiatr wyłamie ster wysokości i skoczymy w przepaść na nieskończonej linie wstydu wobec białego, błękitnego, większego?
ilustracja: [Andrew V. Paschis] Angle de Tir par Alexander Rodchenko
[2010-07-19 22:41:23]   przemek łośko

do góry