Kutafon polski
Gimnazjalistki, które grały w "słoneczko", pewnie nie spodziewały się finału zabawy. Czy wiecie na czym polega ta gra? Oto karampuk zawieszony pomiędzy dzieckiem i dziewczyną przyjmuje dwa piwa
Żubr lub jedno
Dębowe, zrzuca grzecznie szmatki i kładzie się na podłodze, starając dotknąć główką jasną, ciemną, kędzierzawą innej główki jasnej, z lokami. Na to wchodzą chłopcy i ten kozak wygrywa, który najwięcej panien wybzyka zanim się spuści. Nie wiem pięć, sześć, czy może tylko czworo dziewcząt zaszło w ciążę, a gimnazjum dzięki nim miało swój medialny kwadrans. Wszyscy są zgorszeni, oburzeni, zatroskani, ba przejęcie odejmuje im mowę i milczą jak w Sandomierzu, polskim podwodnym mieście, a kutafon polski chodzi i dyma, dyma i dyma.
Dobrze, że dupy rosną przez całe życie, bo z wiekiem kutafon znośniejszy. W końcu dupa jest dupą, a serce sercem.
ilustracja: [Andrew V. Paschis] Dama z psem
[2010-06-12 17:43:33] przemek łośko