kredą njusy warsztat forum uczestnicy szukaj zaloguj litera me nomine

Osaczeni

wnuk pepiego spojrzał na wszystkich osaczonych,
spojrzał na ich palce jak radził mu dziadek,
spojrzał na poobiedni wietrzyk, co całkiem niedbale
zamiótł po nich ślady i przysypał piaskiem

te ich zamierzenia, w które uwierzyli. sroka z gałęzi
przypatrzy się kucającemu za ławką malcowi,
ukradnie pierścionek i wróci na konar,
a zaręczyny będą ważne jak odcisk na kliszy -

koncypował najmłodszy z pepików, a potem
siadł jak dziadek do kawy porannej i dyktował
wierszem sercu co ma robić, a oczom co widzieć,
żeby w osaczenie wejść na palcach i zniknąć
ilustracja: [Egor Rudometkin] Podróż do dzieciństwa
[2010-04-28 07:16:56]   przemek łośko

do góry