kredą njusy warsztat forum uczestnicy szukaj zaloguj litera me nomine

milcz mały, woła cię mołnia

nie byłem nigdy tak z marzenia,
ani sukienki, których dotykałem,
żeby nie widzieć dotyku i ciała,
nie czuć falbanki, ani na języku

oddechu. oczy, w które wpadłem
miały zawsze dno, dno zielone,
modre albo rdzę jak na końcu
pochylni. wyjmij mnie z siebie,

wyjmij, ile razy szeptałem - żeby
nie dopuścić głosu - pozaziemską
kapsułą. milcz, mówiły stopnie
mołnii i unosiły jakoby wyżej,
jakoby w otwarty kosmos
ilustracja: [Aleksandr Giduljanow] Twarz człowieka
[2010-04-22 07:06:10]   przemek łośko

do góry