|
forum
wątki na forum
|
Tak to się kulaPytam bez ukrytego celu, ani nie po to, żeby manipulować. Czy jest sens kontynuować działanie tego portalu? Może to jest dobra chwila, żeby w tym stanie w jakim jest, zawiesić go? Chyba wyczerpała się jego formuła, a nie potrafiliśmy dać mu nowej, świeżej. Nie mówię tego z wyrzutem, ja też nie potrafiłem. Może dajmy sobie dwa, trzy miesiące czasu i z wolna szykujmy się do zamknięcia wchodzącej w wiek podeszły austerii - pozostanie przecież ślad, w postaci witryny, wpisów, historii. Z punktu widzenia rynku literackiego rynsztok.pl jest marginalny, z punktu widzenia warsztatowego dawno przestał wypełniać swoją rolę, a funkcje towarzyskie przejęły facebook, liternet, inne. Mam wrażenie, że większość stałych użytkowników jest już zmęczona duchem tego miejsca, kuszą światła dalekich, gwarnych miast i to jest chyba pora, żeby zachowując sentyment do miejsca zmienić okolicę, wydeptywać nowe ścieżki. Może lepiej zamknąć to miejsce teraz, kiedy jeszcze tli się w nim iskra życia, niż patrzeć jak kula się coraz wolniej, obumiera? Proszę, zastanówcie się, nie piszę tego po to, żeby kogokolwiek urazić, ani do czegokolwiek zmotywować, nie oczekuję żadnego zrywu, ani deklaracji, propozycji zmian, tylko wyważonej, uczciwej odpowiedzi - czy jest sens?
Jeszcze na Ziemi, skorzystawszy z zamieszaniu przy załadunku gwiazdochodu, na pokład dostała się mucha, której towarzystwo z początku było nawet miłe (zepsuło mi się tranzystorowe radyjko, więc brzęczała niejako w zastępstwie), ale okazało się, że narobiła kupek na stykach kabelków w hibernatorze i po przepchaniu się przez korki na Drodze Mlecznej nie mogłem zeń skorzystać. W drodze powrotnej z Warkocza Bereniki miałem już całkiem siwe włosy, a koniec brody plątał mi się pod stopami między sprzęgłem i hamulcem. No, ale mogłem pogapić się przez iluminatory na to wszystko, co bez muchy na pokładzie zwyczajnie bym przespał, zaś szczególnie zwróciły moją uwagę planety, na których iskra rozumnej cywilizacji, pomigotawszy chwilę, nieodwołalnie zgasła. Minąłem już Bar-artanię z jej rzędami piramid otulonych w egipskie ciemności, potem Cyc-gadanię z kolumnadami świątyń i owalami koloseów, a za raptem parę parseków miała być Rynsztonia i zastanawiałem się, co tam ujrzę: czy kosmiczny wiatr zdmuchnął iskrę w dobrym momencie, czy też pod brzuszyskiem gwiazdochodu przemkną pordzewiałe hale supermarketów, złomowiska aut i sterczące szkielety rafinerii. Być Atlantydą, która zatonie w samą porę - oto wyzwanie dla planety. Tichy id:333 [2010-08-25 00:40:17] nie ma sensu debbie si id:678 [2010-08-25 08:48:52] Mój wpis będzie zapewne mniej kompetentny od wypowiedzi weteranów, bo przyszłam tu niedawno, gdy przedmiot badań leżał, złożony niemocą ale jeszcze oddychał, nie znam więc czasu jego świetności - czy był taki? Ostatnie tygodnie to koma, sezon ogórkowy niczego nie tłumaczy. Smutno mi, bo sądziłam, że to przytulne miejsce może zastąpić mi inne miejsca, głosniejsze ale zapaskudzone lub drętwe. Małgorzata Köhler id:1398 [2010-08-25 13:53:43] jest sens. rynsztok.pl to jedna ze ścian nośnych polskiego internetu literackiego. nie możesz jej tak sobie wyburzyć. Ilionowski id:1066 [2010-08-25 20:03:41] nigdzie indziej nie będzie niektórych poetów, dlatego jest sens. Krystyna Myszkiewicz id:363 [2010-08-25 21:00:42] pewnie, chciałbym czasem porozmawiać. ale też sam słabo ostatnio rozmawiam. tamtej energii już we mnie nie ma, MJ ;) przemek łośko id:175 [2010-08-26 06:28:29] sprzedać rynsztok jakiejś napakowanej energią, ambicjami, i kasiorką sile. w końcu, mamy wolny rynek. jest kapitalizm? jest! więc, w "duchu" tegoż trza zadziałać. zielona gęś id:1524 [2010-08-26 09:24:46] a jeszcze! zaangażowany wiersz polityczny wprowadzić. uczynić z portalu artystyczno - polityczną trybunę. "wszyscy" - zwł. "warszawka" - będą walić drzwiamy, i oknamy! zielona gęś id:1524 [2010-08-26 09:29:55] a, dla ambitnych działek osobny, p.n. powiedzmy: "Pryzmat Poetycki". w skrócie "PP". jako przeciwwagę dla "PO". wystarczy! zielona gęś id:1524 [2010-08-26 09:38:12] rozumiem, Przemku. doskonale rozumiem nawet. tylko że to jest tak jak np. ze sprzątaniem. nie ma energii i postanawia się - całkiem rozsądnie - nie odkurzam, nie zamiatam podwórka, nie koszę. nie wychodzę, bo grypę trzeba wyleżeć. jeżeli nie dać sobie samamu kopa, zaczyna się marazm. Małgorzata Köhler id:1398 [2010-08-26 11:25:18] centralną kwestią nie jest to jak unikać niepewności, dezaprobaty czy innego dyskomfortu, ale to czy sens o który Przemek pytasz, jest tylko Twoją projekcją czy wynika ów znak pytania podzielają osoby kreujące to miejsce. sumując: skoro pytanie jest proste to moja odpowiedź także - sens jest. shapely nails id:1514 [2010-08-26 13:34:59] Zostawić, dla mnie Rynsztok i Liternet to teraz dwa najważniejsze portale. Cały urok Rynia polega właśnie na tym niewielkim ruchu. Stagnacja może sprzyjać poezji. Zresztą, od dłuższego czasu można zaobserwować spadek poziomu tekstów w necie, po prostu cześć niezłych autorów zrezygnowała z publikowania w sieci, a nowi nie mają od kogo się uczyć. Kamil Brewiński id:1307 [2010-08-26 15:14:48] Jest sens RCN id:1432 [2010-08-26 16:18:15] to niech się kula. jeśli jednak uznacie, że czas na godną śmierć, dajcie mi znać tu lub listownie - zrobimy byczy hepening na zakończenie, pogrzeb na różowo i tęczowo, z orkiestrą marszową ;). wyłączam się nawet z njusów, naprawdę nie mam energii. pozdrawiam wszystkich ciepło i serdecznie. przemek łośko id:175 [2010-08-26 19:29:56] to wrzuć jakąś samotną fotę-wizytówkę, coś w stylu zaraz wracam aż wrócisz, co? debbie si id:678 [2010-08-26 20:28:14] no :) debbie si id:678 [2010-08-26 21:21:12] Lubię Twoje wiersze, nie chciałabym ich stracić. Małgorzata Köhler id:1398 [2010-08-26 21:38:13] O! Kocham FRINGE. Już niebawem kolejny sezon. RCN id:1432 [2010-08-26 23:15:40] Coś mi się zdaje, że ta ewentualna eutanazja rynsztoka okazałaby się falstartem. Rynsztok jest szczególnym portalem pod względem aktywności piszących i komentujących, chodzi mi o ich minimalizm i dawkowanie. Dla mnie to jednak zaleta. To tutaj można się zatrzymać i podumać i nad wierszem i nad komentarzem ;-) horrorskop id:689 [2010-08-27 00:26:47] --> Przemko, będę z Tobą szczery. Jedyna osoba, której nie podoba się Rynsztok, to Ty. Jeżeli jest to dla Ciebie takim obciążeniem, to już chyba czas, aby przekazać ten portal komuś innemu. Jeśli chodzi o kwestie finansowe, to nie ma sprawy - powiedz ile kosztuje roczne utrzymanie Rynia, a zapewniam Cię, że znajdą się osoby, które Cię dofinansują, nie roszcząc sobie przy tym żadnych praw do ingerencji w portal. franciszek z jarocina id:1662 [2010-08-27 10:41:39] Franciszku, czekam na konkretne propozycje mejlem (z kopią do Tomka Gerszberga). Koszt roczny to koszt admina - jeśli pracuje społecznie, to tego kosztu nie ma - i koszt opłaty serwera i domen (około 200 zł rocznie). przemek łośko id:175 [2010-08-27 11:48:06] a dlaczego tym razem tomek milczy? zazwyczaj protestował przy takich okazjach /bo ileż to już razy/;o debbie si id:678 [2010-08-27 12:43:54] Dextera jeszcze nie ale jest u mnie na liście. RCN id:1432 [2010-08-27 17:24:29] Bóg nie umarł, Rynsztok żyje RCN id:1432 [2010-08-27 22:20:18] Przemko, uważam, że zaraz po Pasewiczu jesteś ciekawszym zjawiskiem Rynia. Nie ukrywam, że imponuje mi Twoja indulencja, oczytanie, to jak piszesz. Ale jako administrator czasami zachowujesz się jak trzynastolatka, która po zabawie w Słoneczko odkryła, że jest w ciąży i panicznie próbuje coś z tym zrobić. franciszek z jarocina id:1662 [2010-08-28 00:21:10] masz rację Vigi avocado id:1050 [2010-08-28 05:49:34] avo, horroRskop ;-) horrorskop id:689 [2010-08-28 11:40:04] weźcie go zostawcie, gdzie ja będę wracał. on już tu nie mieszka id:1476 [2010-08-28 19:56:39] taż został przeca debbie si id:678 [2010-08-29 00:15:03] Ale liczę, że jedna wypowiedź tutaj, to przedłużenie życia rynia o mniej więcej 3/4 miesiąca. on już tu nie mieszka id:1476 [2010-08-29 17:04:57] "Z punktu widzenia rynku literackiego rynsztok.pl jest marginalny, ... " - no aż mi się nie chce wymieniać zjawisk literackich, kóre egzystując na marginesie okazały się istotne, bo to wręcz reguła. Słownik Polny id:1587 [2010-09-02 15:21:05] i dobrze sądziłeś. zdanie, które cytujesz jest przekorne i zaprawione goryczą. nie ma sensu wracać debbie si id:678 [2010-09-02 15:55:02] pytanie o sens jest bezcelowe :) podobnie jak pytanie o koniec :) Tomek Gerszberg id:222 [2010-09-04 00:54:12] jeszcze tak sobie myslę przem, czemu zabijać cos co ledwo dycha. bo ledwo dycha? Tomek Gerszberg id:222 [2010-09-04 00:59:45] :) debbie si id:678 [2010-09-04 09:45:28] |